Joyce MeyerWłaśnie jestem po obejrzeniu świadectwa Joyce Meyer. Nie wiem co powiedzieć, myślę, że każdą osobą ten materiał musiał wstrząsnąć. To niesamowite jak Bóg odmienił i uczynił cud w jej życiu, uzdrawiając z tak głębokich i strasznych doświadczeń.

Za każdym razem kiedy oglądam taki materiał powraca refleksja, że Bóg jest tak niesamowity, a my mamy szczęście móc być blisko Niego i cieszyć się zdrowiem, szczęściem i relacjami. I nawet jeśli komuś z nas brakuje któregoś z wymienionych rzeczy, zdajemy sobie sprawę, że ktoś tam cierpi o wiele bardziej niż my sami. Nasze problemy czy bolączki stają się nieznaczące.

Biblia wspomina w 2 Kor 4:15b (Uwspółcześniona Biblia Gdańska):
“… obfitująca łaska, przez dziękczynienie wielu, rozmnożyła się ku chwale Bożej.”

… łaska rozmnaża się przez dziękowanie. To nasze nastawienie pełne przebaczenia i wdzięczności rozmnaża błogosławieństwo, zdrowie i każdą dobrą rzecz, która nas spotyka. Świdectwo Joyce jest o tyle niesamowite jak spojrzymy na całkształt jej życia i miejsce do którego doszła. To stopniowy proces uzdrowienia przez bliską relację z Bogiem pełny dziękczynienia i przebaczenia sprawił, że dzisiaj tak odważnie może mówić o tym co ją spotkało, będąc tym samym mocnym świadectwem dla wielu.

Każdy z nas czasami czuje się niesprawiedliwie potraktowany, oszukany czy wykorzystany. Diabeł wykorzystuje te wydawałoby się “ludzkie” emocje, aby trzymać nas za kratami naszego własnego cierpienia. I tutaj wchodzi dziękczynienie i przebaczenie. To one zabierają moc diabła i uwalniają nas do lepszego jutra. Trzymając nawet najmniejsze niezadowolenie, rozczarowanie czy ból z jakiejkolwiek przeszłości sprawiamy, że diabeł wygrawa, śmieje się z nas i bierze moc do niszczenia nas.

Życie ojca i dziadka Joyce pokazują, że sami doświadczali zła, które później przekazywali następnemu pokoleniu. Ostatecznym wygranym był diabeł. Tylko jedna rzecz mogła to koło zatrzymać. Pełna przebaczenia i dziękczynienia relacja z Bogiem. Następne pokolenia w rodzinie Meyerów mogły doświadczyć błogosławieństwa posiadania normalnej, zdrowej rodziny.

Ciągle musimy sobie przypominać, że skupiając się na sobie, swoim bólu i nieprzebaczeniu dajemy moc diabłu. My mamy chwilę ulgi w narzekaniu, a on się cieszy. Nie dajmy mu tej satysfakcji, bądźmy świadectwem na miarę powołania jakie Bóg dla każdego z nas ma.