pokolenie-smartfonówIdziemy przez osiedlowy park. Wracamy z zakupów w markecie. Niby nic romantycznego a jednak przyroda aż zmusza do zachwytu. Słoneczko świeci. Pięknie jest!

Naszą uwagę przyciągają dwie młode kobiety. Siedzą obok siebie na ławce a każda trzyma w dłoni telefon i ogląda filmiki. Niby są razem a jednak spędzają czas samotnie.

Jadę tramwajem i widzę jak dwoje zakochanych młodych ludzi obejmuje się ale zamiast patrzeć sobie w oczy jedno i drugie przegląda swojego Facebooka. I nagle dziewczyna uśmiecha się ale ten uśmiech jest jak oderwany od rzeczywistości. A ja wiem, że wirtualne emocje tłumią w niej tę prawdziwą piękną chwilę gdy jest z kimś kogo kocha.

Wracam do domu i zaglądam do pokoju nastoletnich synów. Pytam co robią. Słyszę odpowiedź “Oglądamy coś na You Tube”. Zaglądam za kolejną godzinę lub dwie, a chłopaki dalej oglądają filmiki. Odpoczywają.

Nie zrozumcie mnie źle. Nie jestem przeciwna technologii. Wyrzucenie smartfonów, ipodów, tabletów etc nic moim zdaniem nie zmieni. Zadaję sobie tylko pytanie czy chrześcijaństwo dostrzega zmiany które następują w szokującym tempie. Czy dostrzegamy ten potencjał?

Nie jestem z tych, którzy najchętniej rzuciliby na stos wszystko co ma ekran. Nic z tego! Raczej widzę jak zmienia się to pokolenie gdzie bohaterem staje się ktoś, kto ma milion odsłon na YT obojętnie czy robi coś fajnego czy biega nago po śniegu.

Zastanawialiście się kiedyś nad tym dlaczego media społecznościowe przeżywają taki rozkwit? Wydaje mi się, że powodem jest samotność. Ludzie szukają relacji a takie powierzchowne znajomości są doskonałym substytutem przyjaźni. Do tego nie potrzeba wielkiego zaangażowania, po prostu klikasz łapkę w górę i Lubisz cały świat. Relacja instant jak zupka chińska.

A You Tube? Co tak cenią w nim młodzi ludzie? Czego tam szukają? Moim zdaniem jest to ich wołanie i pragnienie autentyczności. Niech będzie głupio, śmiesznie lub strasznie ale niech kurcze będzie prawdziwie. Dosyć gadających głów, które mają wszystko wyreżyserowane i rzucone na wyświetlacz.
To co dla rodziców wygląda jak zachowanie bandy idiotów przyspawanych do internetu jest poszukiwaniem spełnienia realnych potrzeb i odwiecznych pytań o sens życia. Nie powinniśmy tego przegapić. Powinniśmy zacząć mówić językiem nowego pokolenia. Tylko jak?

Zaczęliśmy modlić się nową modlitwą. Panie, pozwól nam zrozumieć to nowe pokolenie, rozciągnij nasze myślenie, naucz nas pokory i pomóż do niego dotrzeć.