male_wielkie_cuda1Jesteśmy głodni wielkich cudów. Spektakularnych przejawów Bożej mocy i Jego interwencji. Są jednak cuda, które przychodzą bez fanfar. Takie małe wielkie cuda.

Dziś opowiem historię o małym chłopcu. Nasz mały wielki cud ma na imię Piotruś, ma przeszło dwa latka i jest prawdziwym słodziakiem. Gdy znajomi odwiedzili nas w lutym nie mogliśmy nie zauważyć, że chłopiec zachowuje się nietypowo na swój wiek. Nie zrozumcie mnie źle. Był bardzo grzeczny, pogodny, nie sprawiał problemów bawiąc się samochodzikami ale w jego zachowaniu było coś odbiegającego od normy. Najbardziej zaskoczyło nas to, że nie reaguje na własne imię ani na zwykłe dziecinne zaczepki typu: pa,pa, brawo i podobne małe gesty znane każdemu, kto ma kontakt z dwulatkami. Odważyliśmy się zapytać czy z dzieckiem jest wszystko OK i okazało się, że panie w żłobku też zauważyły niepokojące objawy.
Ponieważ rodzice chłopca są bardzo troskliwi i sami byli trochę zaniepokojeni udali się do lekarza. Wkrótce zadzwonili z informacją, że Piotruś ma wstępnie zdiagnozowany autyzm. Pierwszą rzeczą była modlitwa z Mamą i wspólnie nie przyjęliśmy tej choroby, nie zgodziliśmy się na nią i ogłosiliśmy zdrowie nad Piotrem. Mijały miesiące w oczekiwaniu na kolejne badania. Modliliśmy się cały czas ogłaszając uzdrowienie. W tym czasie chłopiec zaczął się zmieniać. Wypowiadał pierwsze słowa (wcześniej w ogóle nie mówił) i nawiązywał kontakt wzrokowy w rozmowie. Rodzice sami zaczęli zauważać małe różnice ale zmiany następowały powoli.
Minęło pół roku i niedawno Piotruś miał ostateczne specjalistyczne badanie psychiatryczne. NIE MA śladu autyzmu. Rozwija się prawidłowo i nadgania zaległości z mówienia. Jest pod opieką logopedy, który mu w tym pomaga.

Jeden z najmilszych momentów tych wakacji to gdy Mama Piotrusia zadzwoniła z wiadomością o badaniach i maluch sam policzył do trzech oraz zaśpiewał ze swoją Mamusią prostą piosenkę po angielsku.

Mówimy o wielkich małych cudach więc warto wspomnieć o innych “zbiegach okoliczności”. Alicja z naszego Zespołu przetłumaczyła kilka tygodni temu filmik o chłopcu uzdrowionym z autyzmu. Nie wiedziała o tym, że było to dokładnie kilka dni przed pierwszym specjalistycznym badaniem Piotrusia, które nie wypadło jeszcze optymistycznie. Bardzo zachęciło to nas do dalszej modlitwy choć sprawy nie wyglądały różowo. Teraz dla Was na iBÓG jest kolejny film ze świadectwem uzdrowienia z autyzmu. To dzieje się naprawdę, także w Polsce 🙂

Wiem, że teraz wiele służb promuje swoje “talenty” i efekty w uzdrowieniach. Trzeba trochę pożyć, żeby zobaczyć że taka popularność bywa pusta. Przypinanie sobie “medalu z kartofla” za wysokie “statystyki uzdrowień” jest bez sensu!!! Nikt nie ma wyłączności na modlitwę uzdrowienia. Nie szukaj znanych nazwisk i ludzi z “efektami”. Wystarczysz Ty sam i Bóg 🙂 Mama Piotrusia nawróciła się w ubiegłym roku i brakowało jej doświadczenia, ale uważam, że to właśnie jej modlitwa była kluczowa, my tylko byliśmy z nią zgodni. Z całej Polski nadchodzą do nas niesamowite wiadomości o tym jak ogromna jest teraz łaska w dziedzinie uzdrowienia. Są to świadectwa zwyczajnych ludzi, którzy nie mają żadnych wielkich służb, a jednak doświadczają zmian.

Na sam koniec mała sugestia. Jeśli chorujesz i właśnie otrzymałeś diagnozę, nie przyjmuj jej. Nie bierz choroby. Powiedz głośno, że nie przyjmujesz tej choroby i nie jest Twoja, i do Ciebie nie ma prawa. Nigdy nie mów: jestem chory na to czy na tamto. Nie zachęcam Ciebie do ignorancji. Jeśli taka jest potrzeba pójdź do lekarza albo bierz przepisane leki, ale nigdy nie zgódź się na chorobę jako na stałą część swojego życia. Nawet jeśli teraz leżysz na wyciągu ortopedycznym ze złym rokowaniem wypowiadaj, że każda Twoja kość przyjmuje uzdrowienie w Imieniu Jezusa. Nawet jeśli lekarz właśnie Ci powiedział, że będziesz brać insulinę do końca Twoich dni – przyjmuj każdą dawkę i ogłaszaj, że Twoje ciało jest stworzone przez Boga i On jest Twoim uzdrowicielem. Łatwiej jest otrzymać uzdrowienie gdy choroba nie staje się integralną częścią Ciebie. Później niestety uczymy się akceptować życie z chorobą i otrzymanie uzdrowienia sprawia więcej problemów.